Majówkowy trip do Sztokholmu był naszym drugim podejściem do tego miasta – pierwsze, ze względu na warunki pogodowe, zakończyło się fiaskiem.

Od razu po przybyciu do stolicy Szwecji w oczy rzuca się jej położenie – całość zabudowy rozlokowana jest na czternastu wyspach, połączonych 53 mostami nad zatoką Saltsjön Morza Bałtyckiego, oraz jeziorze Melor. To właśnie liczne wyspy oraz przejścia w postaci mostów nadają miastu unikalny charakter i klimat, z tego też powodu Sztokholm nazywany jest często „Wenecją Północy”.

Po mieście najlepiej podróżuje się pieszo – w ten niewyszukany sposób można obejść wszystkie najważniejsze atrakcje w zaledwie jeden lub dwa dni.

Mapka Sztokholmu (gwiazdkami oznaczone punkty widokowe)

Autobus dowozi nas do dworca głównego, skąd ruszamy ulicą Vasagatan na południe. Następnie udajemy się nieco na zachód i pokonujemy pierwszy z licznych mostów – Stadhusbron, docierając tym sposobem w pobliże Ratusza Miejskiego (Stockholms Stadhus). Podobno budynek pochodzący z 1923r. został zainspirowany weneckim Pałacem Dożów. Przechodząc przez ogromny, czworoboczny dziedziniec dochodzimy do bulwaru – Stadhusparken, oferującego nie tylko zielone tereny do spacerów i ławeczki do odpoczynku, ale przede wszystkim wspaniały widok na przeciwległy brzeg i znajdujące się na nim perełki architektury. To też dla Sztokholmu znamienne – lepiej ogląda się zabytki z odległości innej wyspy, niż z bliska, gdzie wtłoczone są często pomiędzy inne budynki.

Jeden z licznych mostów w Sztokholmie

Budynek ratusza miejskiego

Arkady ratusza

Stadhusparken

Tym samym mostem, którym tu przyszliśmy, wracamy na ląd i dalej mostem Norrbro kierujemy się na Gamla Stan (Stare Miasto) – najstarszą część Sztokholmu, założoną w XIII wieku. Po przekroczeniu mostu mijamy dziedziniec budynku parlamentu, po czym udajemy się w stronę Pałacu Królewskiego, gdzie codziennie o 12.15 następuje uroczysta zmiana warty, połączona z przejazdem umundurowanych gwardzistów, przy akompaniamencie orkiestry dętej. Widowisko przypomina defiladę w jakieś święto narodowe i przyciąga oczywiście tłumy gapiów, przez które trudno się przedrzeć, by przyjrzeć się temu wydarzeniu z bliska.

Pałac Królewski – widok z przeciwległego brzegu

Uroczysta zmiana warty przed Pałacem

Warta przed pałacem

Po obejrzeniu zmiany warty ruszamy ulicą Slottbacken, by wśród kamieniczek odnaleźć najmniejszy pomnik w mieście i zarazem najmniejszy, jaki dotąd widzieliśmy – 15-centymetrowa figurka siedzącego chłopca, o nazwie: „Chłopiec, który patrzy na księżyc”. Pomniczek jest uroczy i stale obstępują go grupy zwiedzających, aż czasem trudno wśród nich jest znaleźć żelaznego chłopca. W chłodne dni zakłada się mu czapeczkę (podobno co dzień inną) i owija szaliczkiem. Turyści zostawiają przy nim drobniaki i pocierają dłońmi łysą główkę – podobno na szczęście.

Pomnik chłopca patrzącego na księżyc

Zostawiamy małego chłopca z grupą Niemców i ruszamy dalej w miasto. Docieramy do rynku Stortorget (centralny punkt Gamla Stan). Na samym środku placu wznosi się kamienna studnia, otoczona ze wszystkich stron rzędami zabytkowych kamienic z XVII wieku oraz od północy budynkiem Muzeum Nobla.

Rynek – Stortorget

Muzeum Nobla

Do zwiedzenia na Starym Mieście możemy jeszcze polecić Kościół Niemiecki (Tyska Kyrkan). Zbudowano go w XVII wieku, pod wpływem osadników niemieckich – kupców i rzemieślników, związanych z Hanzą na ziemiach w basenie Morza Bałtyckiego. Jego ciemne wnętrze łączy w sobie cechy renesansu oraz baroku.

Bogate wnętrze Kościoła Niemieckiego

Poza najważniejszymi zabytkami w Gamla Stan dobrze jest… zgubić się na trochę. Poszwendać po brukowych uliczkach i podziwiać kolorowe kamienice oraz klimatyczne bary. Bez pośpiechu, bez ściśle określonego planu.

Klimatyczna uliczka w Gamla Stan

Kościół na Riddarholmen

Przez most Skeppsbron opuszczamy Gamla Stan i wkraczamy do dzielnicy Södermalm. Już z mostu dostrzegamy platformę widokową, o nazwie Gondolen. Z powodu licznych prac modernizacyjnych i rozkopów w tej części miasta kluczymy trochę uliczkami i prowizorycznymi mostami to w górę, to znów w dół. W końcu dzięki tablicom informacyjnym odnajdujemy schody prowadzące do Gondolen i po morderczej wspinaczce na ich szczyt docieramy do celu. Z platformy widokowej rozciąga się widok na panoramę rozkopanego miasta.

Poza Gondolen polecamy też znacznie przyjemniejszy punkt widokowy, Skinnarvikberet, położony około 30 min. drogi pieszo, na kamiennym wzgórzu.

Widok na miasto z Gondolen

W końcu udajemy się na wybrzeże, wzdłuż ulicy Söder Mälarstrand, przy którym cumują łodzie i stateczki. Większość z nich została przerobiona na bary, kawiarnie, hotele i hostele, z czego nie omieszkujemy skorzystać. Znajdujemy hostel o wiele mówiącej nazwie „Red Boat” – jeden z najtańszych w mieście, a przy tym urządzony ze smakiem, w pełni oddający klimat starych łodzi podróżniczych.

Hostel Red Boat

Po nocy spędzonej na Red Boat ruszamy z samego rana przez Gamla Stan w okolice Opery Królewskiej. Wędrując ulicą Strandvägen, tuż nad wybrzeżem, dochodzimy do mostu prowadzącego na wyspę Djurgarden. Poza zjawiskowym budynkiem Muzeum Nordyckiego możemy tu podziwiać m.in. Museum Vasa, Muzeum ABBY, skansen oraz liczne parki – idealne na południowe spacery.

Muzeum Nordyckie

Z wyspy wracamy wczesnym popołudniem na Dworzec Główny, by autobusem linii Flygbussarna ruszyć z powrotem na lotnisko Sztokholm Skavsta.

Tak kończy się nasz wypad do stolicy Szwecji. Jego plan na pierwszy rzut oka może się wydawać dość napięty, ale przy takiej ilości czasu spokojnie mogliśmy sobie pozwolić na chwilę odpoczynku, niespieszny posiłek oraz tułaczkę po uliczkach Gamla Stan. Cały Sztokholm na spokojnie da się obejść w 1,5 dnia, nie męcząc się przy tym zanadto. Jest to idealne miejsce na krótki, weekendowy trip, bez większego planowania i przygotowania. Oczywiście gorąco polecamy!


Informacje praktyczne:

Wylot z: Gdańska, Poznania, Szczecina, Warszawy (Chopin), Katowic, Wrocławia, Lublina – Wizz Air, Gdańska, Krakowa, Warszawy (Modlin) – Ryanair

Przylot do: Sztokholm Skavsta

Cena: od 78 zł w obie strony  (Wizz Air, Ryanair)

Transport z lotniska: Flygbussarna – 70 min. jazdy, 278 SEK (ok. 115zł) w dwie strony (możliwość zakupu biletu na miejscu w automacie lub online na stronie przewoźnika)