Ateny – kolebka cywilizacji europejskiej, ojczyzna demokracji i jedno z najważniejszych miast w historii świata. Dzisiejsze Ateny to stare centrum pełne pamiątek po kulturze greckiej, rzymskiej oraz bizantyjskiej, z okalającą je budową współczesną, pozbawioną piękna i czaru. Przed naszym przyjazdem czytaliśmy, że Ateny są brzydkie, ale mimo to zachwycają. Mogą się podobać lub nie, ale na pewno nie można przejść obok nich obojętnie. Nam bardzo przypadły do gustu (oczywiście jeśli chodzi o część historyczną).

Jeśli ma się dość czasu, można całe miasto obejść pieszo, jeśli nie – dość sprawnie kursuje ateńskie metro (stacje zaznaczono na mapie), ale zazwyczaj jest ono mało przydatne, gdyż większość atrakcji znajduje się bardzo blisko siebie. Na zwiedzanie spokojnie wystarczą dwa dni – rozpisaliśmy atrakcje mniej-więcej tak, by nie nadkładać bez sensu drogi, ani nie wracać do poszczególnych miejsc.

Przedstawiamy Wam gotowy przewodnik, jak ogarnąć wszystkie najważniejsze atrakcje Aten w dwa dni.

Dzień pierwszy

Skoro świt ruszamy na wzgórze Akropol – główną atrakcję i symbol miasta. Najlepiej zacząć zwiedzanie właśnie tu – ze szczytu mamy widok na całą resztę Aten, poza tym dochodzą tu aspekty praktyczne. Przed wejściem można kupić bilet albo na sam Akropol i okolice, albo bilet łączony na kilka atrakcji. Jeśli chodzi o bilet łączony, czytając w internecie opisy miejsc, które on obejmuje, łatwo się pogubić. Najlepiej różnicę między biletami pokazuje mapka, którą znaleźliśmy przed wejściem na Akropol:

Od zeszłego roku wszystkie wejściówki w Atenach znacznie podrożały – często nawet dwukrotnie. 30 euro to spory wydatek, ale jeśli chce się zobaczyć cokolwiek poza Akropolem, to już się opłaca. W sumie na tym bilecie weszliśmy do wszystkich miejsc, które planowaliśmy zobaczyć, poza stadionem.

Ważna uwaga do uczniów i studentów: po okazaniu legitymacji wstęp do wszystkich atrakcji (w tym i na Akropol) jest dla Was darmowy!

Partenon

Na szczycie Akropolu

Więcej o samym Akropolu przeczytacie tutaj.

Kierując się na północ docieramy w pobliże pozostałości po dwóch agorach – greckiej (antycznej) oraz rzymskiej. Agora Grecka stanowiła najważniejsze miejsce komunikacji w społeczeństwie ateńskim – działały tu urzędy państwowe, odbywał się handel, uroczystości publiczne oraz sądy skorupkowe. Organizowano przedstawienia teatralne oraz widowiska sportowe. Charakterystycznymi budowlami były stoa – zadaszone kolumnady dające schronienie przed słońcem i deszczem. W czasie wojen i najazdów wszystkie uległy zniszczeniu. W XX wieku odbudowano jedną z nich, zwaną Stoa Attalosa, która obecnie mieści Muzeum Agory – znajdują się w nim wszelkie eksponaty odnalezione podczas wykopalisk archeologicznych na tym terenie – posągi, kolumny, przedmioty codziennego użytku.

Widok na Agorę Grecką i Akropol

Stoa Attalosa

O co chodzi…

Budynkiem agory, który przetrwał w prawie nienaruszonym stanie do naszych czasów, jest Hefajstejon, czyli świątynia poświęcona Hefajstosowi, powstała w V w. p.n.e. w porządku doryckim. Stanowi jeden z najlepiej zachowanych zabytków kultury greckiej.

Hefajstejon

Spacerując dalej między drzewami oliwnymi i ruinami dawnych budowli, natrafiamy na niewielki kościół Świętych Apostołów z X wieku. Jest on o tyle ważny, że stał się wzorem przy budowaniu kolejnych świątyń greckich – często kopiowano jego kopułę oraz absydy. Widoczne dzisiaj freski na ścianach wewnątrz kościoła pochodzą z XVII wieku.

Kościół św. Apostołów

Po opuszczeniu terenu Agory Greckiej kierujemy się na wschód, gdzie po kilku minutach docieramy do Agory Rzymskiej. Mijamy zachowany w niezłym stanie fragment bramy zachodniej. Agora (nazywana też Forum) powstała w okresie panowania rzymskiego z powodów praktycznych – Agora Grecka przestała pełnić swoje dotychczasowe funkcje, zawalona pomnikami i świątyniami, więc miastu potrzebne było nowe centrum. Najlepiej zachowaną budowlą jest Wieża Wiatrów, czyli wieża zegarowa skonstruowana na planie ośmiokąta. Jej nazwa wzięła się od umieszczonych na szczycie każdej ze ścian płaskorzeźb przedstawiających osiem wiatrów.

Brama Zachodnia Agory Rzymskiej

Pozostałości Agory

Wieża Wiatrów

Wystarczy kilka minut spacerem w kierunku północnym, by znaleźć się u wejścia do Biblioteki Hadriana (a raczej tego, co z niej pozostało) z II w. n.e. Zbudowano ją na polecenie cesarza rzymskiego Hadriana, który dał się poznać jako mecenas kultury i sztuki, szczególnie zaś upodobał sobie kulturę grecką. Po śmierci został zaliczony w poczet bogów. W późniejszych czasach na tym terenie dobudowano kilka kościołów bizantyjskich, których ruiny można dziś oglądać.

Biblioteka Hadriana

Z ruin biblioteki przechodzimy na Plac Monastiriaki, na którym znajdują się liczne kawiarenki i restauracje, a w niedziele rozkładają się tu (oraz na odchodzącej od placu ulicy Ermou) kramy z różnymi starociami: książkami, płytami, figurkami oraz zastawą stołową. Idąc wzdłuż Ermou, a raczej przedzierając się przez chodniki zawalone stoiskami i koszami staroci, dochodzimy do Keramikos – najstarszej nekropolii Aten, otoczonej starożytnymi murami. Od XII w. p.n.e. w tym miejscu chowano Ateńczyków. Teren najlepiej ogląda się z góry – z wysokości murów widać dokładnie, w jaki sposób rozplanowane zostały alejki i można sobie mniej-więcej wyobrazić, jak wyglądało to w przeszłości.

Plac Monastiriaki

Targ staroci

Keramikos

Kolejny Pchli Targ

Wracając ulicą Ermou na wschód docieramy po kilku minutach do niewielkiego placu. W samym jego centrum znajduje się urokliwy kościółek Kapnikarea – jeden z najstarszych kościołów w Atenach, wybudowany w XI w. w stylu bizantyjskim. Powstał na fundamentach wcześniejszej świątyni pogańskiej – najpewniej Ateny lub Demeter. Głównym budulcem kościoła był marmur, cegły użyto tylko przy budowie kopuły.

Kapnikarea

Wnętrze kościółka

Stąd kierujemy się na południowy wschód, by po chwili stanąć przed wejściem do Cerkwi Katedralnej Zwiastowania Matki Bożej – głównej świątyni Greckiego Kościoła Prawosławnego. O jej budowie zdecydował w 1842 r. król Otton von Wittelsbach, przy czym nakazał zniszczenie 72 świątyń bizantyjskich w Grecji, których elementów użyto do budowy katedry. Stała się ona miejscem uroczystości koronacyjnych oraz pogrzebowych władców.

Cerkiew Katedralna

Kościółek przy Cerkwi Katedralnej

Dalej na południe, tuż pod Akropolem, rozciąga się Plaka – historyczna dzielnica Aten. Jest ulubionym miejscem turystów na spacery, zakupy oraz jedzenie. Znajdziemy tu XVIII-wieczne kamienice, kolorowe, kręte uliczki, restauracje oraz liczne sklepy z pamiątkami. Część budynków stoi na fundamentach pozostałych jeszcze z czasów starożytnych.

Klimatyczne uliczki Plaki

Pomiędzy Plaką a Agorą Rzymską znajduje się Anafiotika – kilka wąskich uliczek, które są dostępne tylko dla ruchu pieszych. Nazwa dzielnicy wzięła się od mieszkających tu pracowników przybywających z wyspy Anafi, którzy na zlecenie króla Ottona mieli odnowić Pałac Królewski. Z tego powodu małe, kolorowe domki przypominają typowe budowle Cyklad, a wąskie uliczki często kończą się ślepymi zaułkami.

Koteł pilnuje wstępu do Anafiotiki

Na koniec dnia, jako wisienkę na torcie, polecamy wędrówkę na Wzgórze Filopapposa, obejmujące trzy szczyty – Pnyx, Wzgórze Muz oraz Wzgórze Nimf, położone od siebie w odległości kilku minut spaceru. Wyprawa na szczyt zajmuje jakieś 10-15 minut i nie jest jakoś szczególnie wymagająca. Polecamy przybyć tu w godzinach wieczornych, by oglądać zachód słońca oraz światła zapalające się w mieście po zmroku. Jest to najlepsza miejscówka z widokiem na cały Akropol.

Pomnik Filopapposa na wzgórzu

Widok na Akropol ze Wzgórza Muz

Akropol nocą

Dzień drugi

Z samego rana udajemy się w stronę Olimpejonu, czyli świątyni ku czci Zeusa Olimpijskiego. Najpierw musimy przejść obok Łuku Hadriana – starożytnego łuku triumfalnego, który miał prowadzić do nowej dzielnicy miasta, zbudowanej z polecenia cesarza. Na jego sklepieniu od strony Akropolu widnieje napis: „Oto są Ateny, starożytne miasto Tezeusza”, z drugiej zaś: „Oto jest miasto Hadriana, nie Tezeusza”.

Łuk Hadriana

Znajdujący się kawałek dalej Olimpejon był największą świątynią starożytnej Grecji, a jego budowę rozpoczęto w VI w. p.n.e. Ostatecznie w II w. n.e. wykończył ją właśnie cesarz Hadrian. Konstrukcja świątyni opierała się na 108 kolumnach i prawdopodobnie nie była kryta dachem. W najważniejszej części stał posąg Zeusa. Do dziś zachowało się jedynie 15 kolumn.

Olimpejon

Olimpejon – widok z Akropolu

Od Olimpejonu kierujemy swoje kroki na wschód – w stronę stadionu Panatenajskiego (Panathinaiko). Zbudowany w IV w. p.n.e. stanowił miejsce igrzysk panatenajskich, które upamiętniały narodziny bogini Ateny. Ma 204 m długości i 33 szerokości, mógł pomieścić do 80 tys. widzów. Odnaleziony podczas wykopalisk w 1870 r. został zrekonstruowany i już w 1896 r. odbyły się na nim Letnie Igrzyska Olimpijskie – pierwsze igrzyska ery nowożytnej. W korytarzach pod trybunami umieszczono Muzeum Igrzysk Olimpijskich z plakatami wszystkich dotychczasowych igrzysk oraz pochodniami niosącymi ogień olimpijski.

Wejście na stadion

Siedziska honorowe

Run, Forest, run!

Po wyjściu ze stadionu wchodzimy na rozległy teren Ogrodu Narodowego. Nie znajdziemy tu zbyt wielu budowli, za to mnóstwo chłodnego cienia oraz kilka stawów z kaczkami i żółwiami. Dobre miejsce, by uciec na chwilę przed skwarem słońca oraz zgiełkiem miasta.

Wejście do ogrodu

Kaczaki

Opuszczając ogrody przez bramę północno-wschodnią, ustrojoną przez szpaler z palm, przechodzimy w pobliże Placu Syntagma oraz budynku Parlamentu, z początku XIX wieku. Wzniósł go Ludwik I Bawarski dla swojego syna Ottona, który został pierwszym królem Grecji (w latach 30. XIX wieku wybuchło powstanie Greków przeciwko panującym tu Turkom, poparte przez mocarstwa zachodnie, które po odzyskaniu przez Grecję niepodległości wyznaczyły właśnie Ottona na króla).

Plac Syntagma – widok na Parlament

Plac stanowi obecnie centrum komunikacyjne Aten, jest także miejscem licznych demonstracji i manifestacji. Zwieńczeniem Syntagmy są schody prowadzące przed budynek Parlamentu, w którym niegdyś znajdował się Pałac Królewski Ottona I. Nie jest on udostępniony turystom do zwiedzania. Przed nim zobaczyć można Grób Nieznanego Żołnierza ku czci wszystkich poległych za ojczyznę. Przez 24 godziny na dobę grobu pilnuje Straż Prezydencka – elitarny oddział wojskowy, noszący specjalny, tradycyjny strój z XIX wieku (żołnierzy oddziału nazywa się Evzones). Co godzinę odbywa się zmiana warty, przy czym w każdą niedzielę o 11 jest ona bardzo uroczysta – przy grze orkiestry kilkudziesięciu żołnierzy paraduje przed budynkiem Parlamentu, podnosząc w marszu jedną z nóg na wysokość pasa, stukając następnie o bruk specjalnie podkutym butem. Warto przybyć przed 11, by zająć dobre miejsca w tłumie gapiów, chociaż nam się zdarzyło, że byliśmy 15 minut przed czasem, a orkiestra grając już wychodziła zza rogu ulicy na główny plac.

I raz, i dwa!

Od Syntagmy około 30 minut dzieli nas do podnóża Wzgórza Likavitos (można tę odległość pokonać metrem, linią niebieską, wysiadając na stacji Evangelismos). Tam znajdziemy kolejkę jadącą na sam szczyt (7,5 euro w dwie strony). Zamiast kolejki wybraliśmy oczywiście szlak pieszy – krętą drogą (w części pokrytą asfaltem) w 25 minut dotarliśmy do celu, po drodze podziwiając widok na Ateny oraz roślinność porastającą wzgórze.

Schody na wzgórze Lykavitos

Nadal idziemy

Na samym szczycie oczom naszym ukazuje się najpierw mały, biały kościółek (a w zasadzie nawet kaplica) Agios Georgios (św. Jerzego) z XIX wieku. Przed nim rozciąga się taras widokowy z małą dzwonnicą oraz masztem z flagą Grecji. Schodząc kilka stopni niżej, za kościółkiem, znajdziemy tarasy należące do restauracji, serwującej w tym miejscu napoje i przekąski.

Agios Georgios

Dzwonnica

Tak jak w przypadku Wzgórza Filopapposa, polecamy wybrać się tu wieczorem na zachód słońca – warto jednak być trochę wcześniej, gdyż na 20 minut przed planowanym zachodem wzgórze opanowuje tłum żądnych wrażeń turystów, którzy masowo strzelają sobie selfie ze wszystkich stron, przewieszając się przez barierki i zasłaniając cały widok. My w odpowiednim czasie zajęliśmy strategiczne pozycje i bez przeszkód mogliśmy napawać się widokiem znikającego za górami słońca.

Wieczorny Akropol

Dobre zakończenie dnia


Informacje praktyczne:

Budżetowe opcje transportu z lotniska do centrum Aten to autobus oraz metro.

Kurs autobusem linii X95 kosztuje 6 euro (studencki 3 euro), a przejażdżka do końcowego przystanku – placu Syntagma – trwa, w zależności od korków, od 40 do 60 minut. Autobus kursuje 24h na dobę, średnio co 15 minut.

Jeśli zależy nam na czasie, to warto wybrać podróż metrem. Trwa ona krócej, bo ok. 35 minut, ale bilet normalny to koszt równy 10€. Należy jednak pamiętać o tym, że metro kursuje tylko w godz. 6:30-23:30.

Podróżując w co najmniej 4 osoby, polecamy rozważyć opcję taksówki. Opłata za trasę lotnisko – centrum miasta jest stała i wynosi 38 euro.

Transport publiczny w Atenach jest bardzo rozbudowany – do wyboru mamy 3 linie metra, kilka linii tramwajowych oraz ponad 200 linii autobusowych. Ogromnym uproszczeniem jest fakt, że na wszystkie środki lokomocji obowiązuje ta sama taryfa biletowa. Najtańszy bilet (90-minutowy) kosztuje 1,40€.

Ciekawą opcją jest tzw. „bilet turystyczny”. Można nim dojechać z i wrócić na lotnisko metrem, a także korzystać z komunikacji miejskiej przez 72h. To idealne rozwiązanie dla tych, którzy planują trzydniowy pobyt w stolicy Grecji. Cena – 22 euro.