Wadi Rum, czyli największa pustynia w Jordanii, to miejsce nie z tej ziemi. Dosłownie. Jej obszar wielokrotnie wykorzystywano jako scenerię filmową, m.in. jako poletko ziemniaków na Marsie (w „Marsjaninie”), Planetę Obcych w „Prometeuszu”, a także planetę Jedha w „Gwiezdnych Wojnach”. Stąd Wadi Rum często uważana jest za największą gwiazdę Jordanii . Wycieczka po jej wydmach i formacjach skalnych to jak podróż do innej galaktyki.

Jadąc do Wadi Rum nie oczekiwaliśmy zbyt wiele – w końcu co ciekawego można zobaczyć na pustyni? Nic bardziej mylnego… Wadi Rum od pierwszych ziarenek piasku podbiła nasze serca. Przez wielu uważana za najpiękniejszą pustynię na świecie zachwyca czerwonymi wydmami oraz fascynującymi formami skalnymi. Ich barwa zmienia się w zależności od pory dnia i natężenia światła słonecznego.

Jak dojechać?

Wadi Rum położone jest na południu kraju, około 30 km na wschód od Akaby. Z miasta do Visitor Center przy pustyni odjeżdżają cztery razy dziennie autobusy spod posterunku policji (cena 3 JOD, godziny 6.30, 11.00, 13.00, 15.00). Można też pojechać taxi za ok. 25 JOD.
Jeśli podróżujecie samochodem, należy jechać drogą nr 47 i w pobliżu miejscowości Rashidiyah skręcić na zachód w Wadi Rum Road. Droga prosta, asfaltowa, w dobrym stanie.
Jeśli macie zamiar przyjechać z Petry, to często można znaleźć w tamtejszych hostelach ofertę wycieczki na Wadi Rum (razem z dojazdem).

W Wadi Rum także przydaje się posiadanie Jordan Passa (o którym więcej przeczytacie tutaj i tutaj). Jeśli go nie wykupiliście, to za wstęp na pustynię musicie zapłacić 5 JOD.

Jak zorganizować wyjazd?

Można to zrobić po przyjeździe do Visitor Center przy Wadi Rum – na parkingu czekają w samochodach terenowych Beduini, którzy zabierają turystów na wycieczki po pustyni (cena 4-godzinnego safari wynosi 55-65 JOD za auto, więc lepiej wybrać się grupą 4-6 osobową albo na miejscu dołączyć się do innej grupki).

My najpierw zabukowaliśmy nocleg w jednym z campów na pustyni – Beduini organizują na Wadi Rum wycieczki, przewodników, zaplecze sanitarne oraz noclegownie dla turystów, przypominające obozy z namiotami. Przy okazji zamówienia otrzymujemy też kilka ofert safari – od dwu- do czterogodzinnych.
Nocleg rezerwuje się przez serwisy internetowe (tak jak pokój w hostelu czy hotelu) – cena za namiot dwuosobowy z obiadokolacją, śniadaniem i transportem z/do Visitor Center w przeliczeniu na jedną osobę to ok. 20 JOD.

Tak więc łączny koszt pobytu na Wadi Rum wraz z czterogodzinną przejażdżką po pustyni to mniej więcej 35-40 JOD na głowę.
Po całej pustyni porozrzucanych jest około 300 campów, do których doprowadzona jest bieżąca woda oraz prąd. Śpimy na łóżkach, pod kocem z wełny wielbłądziej, w murowanych domkach, których wygląd przypomina wnętrze namiotu.

Beduiński camp

Najważniejsze miejsca Wadi Rum

Na parkingu pod Visitor Center zostawiamy nasz samochód. Już czeka na nas przewodnik, z którym umówiliśmy się wcześniej. Toyotą 4×4 zabiera nas do obozu urządzonego pośrodku pustyni – tam zostawiamy nasze plecaki i po krótkiej przerwie na szklankę słodkiej herbaty wyruszamy na safari po Wadi Rum.

Terenówką docieramy do kolejnych formacji skalnych, mijając po drodze stada wielbłądów i Beduinów oferujących przejażdżki na grzbietach zwierząt.

Zatrzymujemy się także przy ścianie skalnej, na której wyryte zostały rysunki wielbłądów i ludzi, które podobno wykonali prawdziwi Beduini z koczowniczych plemion przed dziesiątkami lub setkami lat – nie ma na to jednak żadnych dowodów. Naukowcy też są sceptyczni co do pochodzenia rysunków i podejrzewa się, że wyryto je współcześnie, aby wzbudzić zainteresowanie turystów.

Wśród rozrywek pustynnych czekają na nas, między innymi, wspinaczki po fantazyjnie rzeźbionych, czerwonych skałach (oczywiście na własne ryzyko), a także przejście naturalnym kamiennym mostem.

Twarze rzeźbione przez wiatr

Zwiedzamy kaniony, wciskamy się w szczeliny i ze skalnych szczytów obserwujemy rozciągającą się po horyzont pustynię – ilość doznań i wrażeń zmysłowych jest nie do opisania.

Docieramy też do formacji skalnej nazwanej dla turystów „grzybem” z powodu swojego kształtu. Ostatnim przystankiem naszej wycieczki jest kanion, w którym nagrywano jeden z pierwszych i najpopularniejszych filmów, którego akcja dzieje się na pustyni – „Lawrence of Arabia”.

Maszrum
Lawrence of Arabia – podobizna w skale
Janush of Arabia

Z kanionu wracamy do obozu. Cztery godziny wycieczki minęły jak z bicza strzelił. Nasz przewodnik wskazuje nam skałę oddaloną o 15 minut drogi pieszo, z której podobno jest najlepszy widok na zachód słońca. Za jego radą wdrapujemy się na jej szczyt i z zachwytem obserwujemy jak słońce powoli gaśnie nad Wadi Rum.

Po powrocie do campu czeka na nas obiadokolacja (ryż, mięso, warzywa) oraz tradycyjna, supersłodka herbata. Niebo usiane jest milionami gwiazd, które świecą jasno nad Wadi Rum.