Nara to niewielkie miasto położone około 20 kilometrów na południe od Kioto, które w VIII wieku pełniło rolę pierwszej stolicy Japonii i siedziby dworu cesarskiego. Obecnie znane jest z licznych świątyń buddyjskich, z których część pochodzi właśnie z czasów świetności Nary, gdy cesarz Shōmu wspierał rozwój buddyzmu na terenie kraju. W związku z tym zlecił budowę ogromnej świątyni Tōda-ji, która stała się schronem dla 15-metrowego posągu Buddy Wajroczany, wykonanego z brązu (to największy posąg Buddy z brązu na świecie). Co więcej, aż do 1998 roku Tōda-ji była największym drewnianym budynkiem na Ziemi (50 m długości i 50 m szerokości), ale została zdetronizowana przez nowowybudowany stadion Ōdate Jukai Dome.

Toda-ji

Posąg Wielkiego Buddy

Cała konstrukcja świątyni opiera się na licznych ogromnych filarach, przytrzymujących strop, a do jej stworzenia nie użyto ani jednego gwoździa. W podstawie jednego z głównych filarów wydrążono niewielki otwór. Japończycy wierzą, że ten kto się przez niego przeciśnie osiągnie stan nirwany i ma po śmierci zapewnione miejsce w królestwie Buddy. Podczas naszej wizyty otwór był oblegany przez tłumy uczniów z japońskiej szkoły, ubranych w tradycyjne, granatowe mundurki, którzy próbowali swoich sił w osiągnięciu nirwany. Nam tak bardzo na tym nie zależało (nie żebyśmy mieli się nie zmieścić, ale po co tracić czas w kolejce do królestwa Buddy).

Co te Japończyki tutaj…

Oprócz Wielkiego Buddy w Tōda-ji zobaczymy także drewniane rzeźby dwóch botatsu oraz dwóch strażników niebiańskich – Komokutena i Tamontena (którzy często ukazywani są jako strażnicy Buddy, zawsze w okolicy jego posągów lub przy wejściach do świątyń).

Przed wejściem na teren głównej świątyni musimy jednak pokonać monumentalną, drewnianą bramę Nandaimon – wysoką na 25 metrów, w której znów dostrzeżemy figury dwóch znanych już nam strażników niebiańskich.

Rzeźba Komokutena

Nandaimon

W okolicy bramy i na placu przed świątynią spotkamy jedną z tutejszych atrakcji, to jest całe stada jeleni wschodnich, czyli sika, uważanych za boskich posłańców. Na terenie Nary żyje ich około 1200 sztuk i choć są to zwierzęta dzikie, żyjące na wolności, upodobały sobie okolice atrakcyjne turystycznie. Tak więc oprócz terenu świątyni oblegają też park miejski, a nawet ulice i chodniki Nary. Dlaczego pytacie? Przychodzą po jedzenie. Na każdym rogu stoją kramy, na których za 150 jenów kupimy paczkę „shika senbei” czyli „sarnich krakersów”. Wystarczy, że jelonki wyczują w powietrzu jedzenie, od razu podchodzą do ludzi, trącają ich pyskami, wyciągają długie szyje, zaglądają do toreb. Są strasznie nachalne i bezczelne – szukają tak długo, aż znajdą coś do pożarcia. Potrafią otoczyć biednego, nieświadomego turystę, obskubać mu kurtkę czy trącić pyskiem. Są tak przebiegłe, że opanowały nawet sztukę ukłonu – Japończycy często kłaniają się na podziękowanie lub pożegnanie. Kiedy pokłonisz się takiemu jelonkowi, on z gracją odkłoni ci się czekając na krakersa w nagrodę.

Wszędobylskie jelonki

Atak na bezbronnego turystę

W sklepikach z pamiątkami, oprócz sarnich krakersów, dostaniemy też pocztówki, breloczki, magnesy, ciasteczka, maskotki, skarpetki i całą kupę innych pierdółek z wizerunkiem (często animowanym) sika. Miejscowi robią na nich niezły interes.

Ze swojej strony możemy też polecić w Narze świątynię Kōfuku-ji, oryginalnie pochodzącą z VIII wieku (zrekonstruowaną po zniszczeniach w wieku XIII i XV). W skład kompleksu wchodzą m.in. pięciokondygnacyjna pagoda (wysokości 50m), ośmioboczne pawilony Hoku’en-dō i Nan’en oraz pawilon Tōkon-dō. Część z zabudowań uznano za Skarby Narodowe Japonii.

Świątynia Kofoku-ji

Pagoda przyświątynna

Korytko z wodą do obmycia rąk przed Kofoku-ji

Figurki Jizo

Do Nary najlepiej dojechać bezpośrednim pociągiem z dworca kolejowego w Kioto.

Himeji

Miasto Himeji położone jest niecałe 100 km na zachód od Kioto (dojazd pociągami z dwiema przesiadkami trwa ok. 2,5 godziny). Jego główną atrakcją turystyczną jest Zamek Himeji, znany także jako Zamek Białej Czapli – jeden z najstarszych, zachowanych do dziś obiektów w kraju. Pierwotny fort wybudowano w 1333 roku na dwóch sąsiadujących wzgórzach – miał on wysokość trzech pięter. Przy rozbudowie na początku XVII wieku główną wieżę podwyższono do pięciu pięter i w tej formie zamek przetrwał do dzisiejszych czasów – nie uległ żadnym zniszczeniom podczas trzęsień ziemi czy wojen.

Jest to jeden z najbardziej znanych japońskich zamków – widnieje na wielu widokówkach i kalendarzach i grzechem byłoby go nie zobaczyć przy okazji pobytu w Japonii. Początkowo zastanawialiśmy się nad ominięciem go ze względu na długi dojazd, ale możemy bez cienia wątpliwości powiedzieć, że warto było nadłożyć trochę drogi.

Zamek Białej Czapli

… i znowu