Kioto przez ponad 1000 lat było stolicą Japonii i rezydencją cesarza. Pośród pozostałości z czasów świetności znajdziemy wiele zabytków klasy światowej – 17 z nich wpisano na listę UNESCO.

Miasto zachwyca wszystkimi atrybutami, które kojarzą nam się z Krajem Kwitnącej Wiśni – barwnymi świątyniami, dzielnicami gejsz, ogrodami w stylu japońskim oraz lokalną kuchnią. Być w Japonii i nie zwiedzić Kioto, to jak pojechać do Wadowic i nie zjeść kremówki.

W samym mieście można spędzić kilka dni i w ogóle się nie nudzić. Tym bardziej, że miasto posiada rozbudowaną sieć komunikacji miejskiej (autobusy, metro, lokalne pociągi), w której korzystać możemy z zakupionego wcześniej Kansai Thru Passa (wspominaliśmy o nim w poprzednim wpisie). W razie braku KTP, polecamy skorzystać z jednodniowego biletu pozwalającego na nielimitowane przejazdy wszystkimi autobusami (cena: 600 jenów – ok. 18 zł). W mapkę ze schematami komunikacji miejskiej zaopatrzycie się w każdym z punktów informacji turystycznej (największy z nich mieści się oczywiście na głównym dworcu kolejowym).

A oto lista kilku najważniejszych atrakcji, które można (a nawet trzeba) zobaczyć w Kioto:

  1. Zamek Nijō

Zamek powstał w 1603 r. jako rezydencja pierwszego szoguna – Ieyasu z rodu Tokugawa. Zabudowania wykonano z rzeźbionego drzewa cyprysowego. Wnętrze można zwiedzać samodzielnie (oczywiście tylko w kapciach). To tu znajdziemy słynną „słowiczą podłogę” – kiedy się po niej stąpa, wydaje dźwięki podobne do śpiewu ptaków. Był to swego rodzaju alarm, który informował o obecności intruzów w zamku. Wokół Nijō rozpościerają się ogrody w stylu japońskim, ze stawem i zdobnymi skałami.

Brama wejściowa do zamku

Zamek Nijo

  1. Złoty Pawilon

Chętnie fotografowany, często umieszczany w broszurach agencji turystycznych, jest niewątpliwie najsłynniejszym budynkiem w mieście. Znajduje się na terenie świątyni Kinkaku-ji. Pierwotnie był siedzibą szoguna, przekształconą następnie w świątynię buddyjską. Co prawda obecny Pawilon nie jest oryginałem (ten z 1390 r. został spalony przez szalonego mnicha około 70 lat temu), niemniej sama pokryta warstwą złota budowla, jak i jej otoczenie, niezmiennie zachwyca od lat tłumy oblegających ją turystów.

Złoty Pawilon

  1. Gion i Ponto-chō

W tych dwóch dzielnicach zachowała się najstarsza zabudowa miasta – drewniana i skromna, tworząca labirynty uliczek.

Dzielnica Gion uważana jest za najsłynniejszą z pięciu dzielnic gejsz w Kioto. Znajdziemy tu najstarsze w mieście okiya, czyli tradycyjne domy gejsz, w których mieszkają prawdziwe geiko ze swoimi uczennicami – maiko. Możemy też trafić do ochaya – herbaciarni, gdzie gejsze zabawiają gości.

Ulice Gion

Spacerując po dzielnicach Gion i Ponto-chō napotkamy dziesiątki pseudo-gejsz. W Kioto istnieją specjalne wypożyczalnie strojów, gdzie turystki z Chin, Korei i Tajwanu nabywają kolorowe kimona, w których zwiedzają miasto. Każda skośnooka turystka marzy, by poczuć się choć przez chwilę gejszą. Nam udało się w tym tłumie zobaczyć tylko jedną prawdziwą geiko w tradycyjnym stroju i drewnianych klapkach na koturnie.

  1. Higashiyama

Położona u podnóża wzgórza dzielnica jest jedną z najlepiej zachowanych dzielnic Kioto. Podziwiać tu można m.in. świątynię Yasaka, ustrojoną setkami lampionów.

Yasaka, lampiony i fałszywe gejsze

Idąc główną ulicą z Yasaki dojdziemy do kompleksu Kiyomizu-dera (Świątynia Czystej Wody), wybudowanej w 780 roku na wzgórzu, z którego wypływa wodospad Otowa. Platforma świątyni ma 13 metrów wysokości. W przeszłości była popularna wśród samobójców, stąd w języku japońskim powstał zwrot „Rzucić się z platformy Kiyomizu-dera”, co oznacza mniej-więcej „podjąć ważną decyzję”.

Kiyomizu-dera

Widok z góry

  1. Sanjusangen-do (Pawilon Trzydziestu Trzech Przerw)

Z zewnątrz pawilon nie zachwyca – prosty, ciemny budynek ma długość 120 metrów i jest najdłuższą drewnianą budowlą w Japonii. Po wejściu do środka naszym oczom ukazuje się niezwykły widok – 1000 posągów bodhisattwy Kannon (każdy wielkości dorosłego człowieka), ustawione w 10 równych rzędach, a pomiędzy nimi 33 przerwy (przestrzenie), z ogromnymi kolumnami podtrzymującymi konstrukcję dachu. Pośrodku pawilonu ustawiono wielki posąg Tysiącrękiej Kannon (3,3 m), o 11 głowach, która z obu stron otoczona jest przez 500 wcześniej wspomnianych posągów.

Sanjusangen-do (foto zapożyczone ze strony rubens.anu.edu.au)

Bodhisattwa (w Japonii znana raczej jako bosatsu) jest istotą, która dąży do stanu buddy kierując się altruizmem, poświęcając się dla ludzi. Kannon jest ulubioną bosatsu w Japonii, uważaną za bóstwo współczucia i litości oraz patronkę płodności. Każda figura Kannon w Pawilonie wyrzeźbiona została w drewnie, pokryta złotem i każdej z nich nadano inną twarz.

  1. Fushimi Inari

Kojarzycie tę scenę z „Wyznań Gejszy”, kiedy mała Chiyo biegnie przez długi, pomarańczowy korytarz, a w tle słychać melancholijne skrzypce? Ten pomarańczowy korytarz został utworzony z tysięcy bram tori, prowadzących do świątyni bóstwa Inari (patrona rolnictwa, lisów i przedsiębiorców) oraz na szczyt góry Inari.

Fushimi Inari

Tori to symboliczna brama łącząca świat ludzi ze światem duchów. Na każdej z pomarańczowych bram na górze namalowano czarną farbą napisy poświęcone ich fundatorom – przedsiębiorcom, którzy chcą zapewnić sobie łaskę bóstwa oraz dobrobyt. Całe wzgórze pokryte jest korytarzami z bram, ołtarzykami i posągami lisów zenko – wysłanników bóstwa Inari.

Bramy tori

  1. Targ Nishiki

Nishiki to pasaż handlowy, nazywany „Kuchnią Kioto”, pełen drobnych kramów i sklepików z tradycyjnym jedzeniem. Raj dla wielbicieli ryb i owoców morza, piekło dla Janusza, który gardzi wszystkim, co zostało wyciągnięte z wody i od samego zapachu dostaje mdłości.

Targ Nishiki

Historia targu sięga już XIV wieku, kiedy to wykorzystywany był jako typowy targ rybny. Obecnie można tu kupić wszystko, co w wiążę się z kuchnią japońską. Wystawcy oferują także egzotyczne owoce i warzywa, smażone przekąski na patyku, dwupalczaste skarpetki (do japonek), pałeczki do jedzenia, noże kuchenne i garnki, słodycze, a nawet kosmetyki. Klimatyczne knajpy i bary rozsiane po terenie Nishiki kuszą zapachem tradycyjnej kuchni. Gorąco polecamy wszystkim miłośnikom lokalnych przysmaków!

Dobrodziejstwa Japonii

  1. Arashiyama – Las Bambusowy

Atrakcja leży nieco na zachód od Kioto i uważana jest za jeden z najpiękniejszych krajobrazów Japonii. Wąska ścieżka biegnąca przez wysoki, szeleszczący las bambusowych badyli tworzy niejako korytarz w jego wnętrzu. Pod koniec tego zielonego tunelu pojawiają się pojedyncze świątynie i ołtarzyki, przy których ochoczo przystają Japończycy, by zapalić kadzidło i pokłonić się bóstwom.

Las Bambusowy z ludźmi…

…i bez ludzi

Czy to wszystko co warto obejrzeć w Kioto? Oczywiście, że nie. O mieście, jego magicznych zakątkach, barwnych świątyniach i ogrodach można by napisać całe opasłe tomiska, a i tak nigdy nie wyczerpie się tematu. Najlepiej polecieć tam i przekonać się na własnej skórze!