Po wnikliwym przejrzeniu ofert od touroperatorów zdecydowaliśmy się na trzydniowe safari. W tym czasie zwiedziliśmy trzy Parki Narodowe, a każdy z nich zaoferował nam zupełnie inne widoki i bogactwo naturalne. Wybraliśmy Tarangire National Park, krater Ngorongoro i Lake Manyara. Poza wymienionymi, najsłynniejszy jest Park Serengeti – żeby do niego dotrzeć należy wykupić wycieczkę co najmniej pięciodniową. Pokrótce opiszemy (i pokażemy), co i gdzie można zobaczyć w tanzańskich Parkach Narodowych.

Dzień I – Tarangire National Park

Tarangire usytuowany jest w odgałęzieniu Wielkich Rowów Afrykańskich. Największą część Parku zajmuje rozległa sawanna, zamieszkana przez stada zebr i gnu. Główną atrakcją jest tu ogromna ilość baobabów oraz potężna populacja słoni afrykańskich.

Dzień II – Krater Ngorongoro

W skład obszaru chronionego Ngorongoro Conservation Area wchodzi wygasły wulkan – krater Ngorongoro – największy niezalany wodą krater na świecie. Ma on 19,2 km średnicy i 600 metrów głębokości. Najniższy punkt w tej okolicy położy jest na wysokości 1230 m n.p.m. Z tego względu panuje tu specyficzny klimat – sporo chłodniejszy niż w reszcie kraju, częściej też zdarzają się opady deszczu.

Większą część krateru pokrywa sawanna, zamieszkana przez stada gnu, zebr, antylop oraz bawołów. Ponadto przy odrobinie szczęścia napotkamy tu lwy (populacja to kilkadziesiąt osobników) oraz hieny centkowane. Najbardziej wyjątkowymi mieszkańcami tego terenu są nosorożce czarne – obecnie żyje tu kilkanaście osobników.

Dzień III – Lake Manyara

Ten niewielki Park Narodowy rozciąga się przy głównej drodze z Aruszy do Ngorongoro. Jezioro Manyara leży u podnóży 600-metrowej skarpy Wielkich Rowów Afrykańskich. W czasie zwiedzania napotkamy tu na ogromne stada małp i pawianów, słonie i żyrafy. W kilku wyznaczonych siedliskach możemy też zobaczyć taplające się w błocie hipopotamy. Jeśli los się do nas uśmiechnie, nad wodami jeziora spotkamy też flamingi.