Jak już kiedyś wspominaliśmy na stronce – celem jej powstania jest dzielenie się wiedzą na temat taniego podróżowania. Tym artykułem pragniemy rozpocząć serię wpisów, dotyczących różnych aspektów organizacji niedrogiego wyjazdu. W dzisiejszym odcinku chcemy uchylić rąbka tajemnicy (o ile można w ogóle to nazwać tajemnicą) o wyszukiwaniu i kupowaniu tanich lotów.

Aha. Nie znajdziecie tu odpowiedzi na pytanie typu: jak znaleźć tani lot na Ibizę w miesiącu wakacyjnym albo jak 20 grudnia znaleźć fajny i przystępny cenowo kierunek na Sylwestra, bo wyraz „tani” praktycznie nie występuje w przypadku powszechnie obleganych terminów i kierunków.

Tak więc dalej czytacie na własną odpowiedzialność.

  1. Jak się to robi?

Dziesiątki razy odpowiadaliśmy na pytania w stylu: „ejj, no ale jak wy znajdujecie te tanie loty?” Najkrótsza odpowiedź brzmi oczywiście: „z internetu”. Tak, internet posiada również swoją jasną stronę mocy i bywa w tym przypadku bardzo przydatny. Chyba nawet niezbędny.

Nie zdradzimy Wam jednak żadnej tajemnej wiedzy, bo takiej nie posiadamy. Nie będą to też wskazówki pomagające znaleźć najtańsze bilety, bo żeby dojść do takiego poziomu, to jeszcze pewnie sami musimy sporo się nauczyć i dowiedzieć. Będzie to natomiast krótka historia o tym, jak Janusze wyklikują swoje loty do najróżniejszych destynacji (sofistikejted lengłydż).

Zestaw obowiązkowy początkującego Janusza jest następujący: fora internetowe związane z tanim podróżowaniem, wyszukiwarki lotów, a gdy już zdecydujemy się na kupno biletów, to przydaje się wykupione członkostwo w Wizz Discount Club.

Popatrzę sobie, czego tam szukasz…

  1. Fly4free

Jako nałogowcy (tak, nazywajmy rzeczy po imieniu), dzień zaczynamy od wizyty na stronie fly4free.pl. Idealne miejsce dla osoby rozpoczynającej swą przygodę z lataniem, zwiedzaniem, ogólnie: szeroko pojętym podróżowaniem. Na stronie głównej w oczy będą rzucać się nagłówki informujące o tym, co dziś taniego można zakupić. Normalnie jakby trafiła do Waszych rąk ulotka z Biedry. Dalej tylko wystarczy zagłębić się w artykuł i poznać szczegóły oferty. A gdy osiągnięcie drugi level januszostwa, to już same nagłówki Wam wystarczą, żeby się domyślić, o jakie lotniska i linie lotnicze chodzi.

Nie liczcie jednak, że cenowe okazje zdarzają się codziennie. Gdy nabierzecie wprawy, sami będziecie w stanie określić, czy podana cena w danym kierunku i w tym konkretnym terminie jest hitem, czy jednak warto się jeszcze wstrzymać z zakupem.

Japonia w lutym? – proszę bardzo!

Komu nie wystarczą oferty z głównej strony f4f, ten może skorzystać z okazji znalezionych przez innych czytelników. Wystarczy wejść w dział „Promocje i okazje” na tamtejszym forum. Doświadczenia i rady innych użytkowników forum będą z pewnością pomocne w podniesieniu swoich umiejętności poszukiwacza tanich lotów.

Aha, jeszcze à propos forum – jeśli zapiszecie się jako nowy użytkownik, nie wrzucajcie posta w stylu: „Hej, szukam taniego lotu za 2 tygodnie do Tajlandii za jakiś tysiąc PLN” – ludzie nie mają tu magicznych biletów, a nawet gdyby mieli, nie oddadzą ich komuś, kto wpadł tu tylko na chwilę i chce lot w cenie, w której dostać się go nie da. To jest społeczność – forumowicze podadzą Wam, które tanie linie latają w tamte strony, gdzie ewentualnie zrobić przesiadkę i w jakich miesiącach podróż wychodzi najtaniej. Ba, gdy pojawia się super promocja, wrzucają tam linki, żeby się podzielić dobrymi wieściami, ale nie ma jednej prostej metody, żeby dostać wszystko co się chce, w wybranym przez siebie terminie i to za pół darmo.

  1. Azair.eu

Jeśli chcemy samemu poszukać biletów w interesujące nas miejsce, z pomocą przychodzi nam wyszukiwarka azair.eu. Jej obsługa jest prosta i intuicyjna. Wpisujemy przede wszystkim skąd i dokąd chcemy polecieć, w jakim terminie i na jak długo i po chwili możemy przebierać w propozycjach. Ważne! AZair pokazuje nam oferty wyłącznie przewoźników lowcostowych (np. Wizz Air, Ryanair, easyJet, AirAsia, Level). Poszukującym lotu liniami tradycyjnymi (jak LOT) polecamy skorzystać na przykład z wyszukiwarki momondo.pl.

Barcelona w styczniu za mniej niż stówkę? – dlaczego nie!

  1. Taniej z programem lojalnościowym

Część z Was pewnie zauważyła, że gdy w informacjach praktycznych na temat odwiedzanych przez nas miejsc piszemy o lotach linią Wizz Air, to podajemy dwie półki cenowe – dla członków Wizz Discount Club oraz dla pozostałych zainteresowanych. Czym więc jest ów WDC? To nic innego jak forma programu lojalnościowego węgierskiego przewoźnika. Roczne członkostwo dla 2 osób kosztuje 29,99 EUR i gwarantuje min. 10 EUR zniżki na bilecie. Łatwo więc policzyć, że w przypadku pary koszt członkostwa zwraca się już po pierwszej podróży.

Więcej o WDC przeczytać możecie tutaj.

  1. Pułapki przewoźników

Kupno biletu czasem potrafi być męczące. Zanim sfinalizujemy zakup, czekają na nas pułapki zastawione przez przewoźnika. Pomiędzy dodaniem biletu do koszyka a samą płatnością, będziemy zasypywani propozycjami płatnej rezerwacji wybranego przez siebie miejsca w samolocie, dodania kolejnej sztuki bagażu, dokupienia pierwszeństwa wejścia na pokład, zamówienia posiłków, wykupienia dodatkowego ubezpieczenia, rezerwacji samochodu na docelowym lotnisku i tak dalej… Jeśli nie jesteście zainteresowani tymi „bonusami” (jak my), to musicie być naprawdę czujni i zwracać uwagę w co i gdzie klikacie.

No to lecimy!

  1. Niech okazja znajdzie Ciebie

Jeśli na swojej bucket list macie jakieś określone miejsce, o którym marzycie od dawna, a nie posiadacie bezdennego woreczka złota – nie upierajcie się przy jednym terminie. Wyszukajcie skąd i jakimi liniami możecie tam dotrzeć i w których miesiącach loty są najtańsze. Sprawdzajcie co jakiś czas strony przewoźników, porównując ceny (czasem zdarzają się jednodniowe promocje na dane kierunki). Wybierzcie datę wylotu za najniższą możliwą kwotę. W ten sposób znaleźliśmy m.in. lot do Izraela – wszyscy odwiedzają ten kraj latem, gdy jest gorąco, my trafiliśmy na tanie bilety na grudzień, temperatura wynosiła około 20 stopni i jak dla nas była idealna do zwiedzania.

Co ważne w tym miejscu – najczęściej tanie loty znajdziecie albo na kilka miesięcy przed planowanym lotem (zdarzało nam się kupować bilety nawet z rocznym wyprzedzeniem) albo kilka dni przed – oferty „last minute”.

  1. Składaki

Tak nazywamy podróże, w których łączymy kilka miejsc na naszej trasie. Przykładowo: chcecie lecieć tanio do Macedonii. Z Polski nie ma tanich lotów do Macedonii, natomiast są z Londynu lub Wiednia. Kupujecie więc tani lot do Wiednia (lub Londynu), a stamtąd do Skopje lub Ochrydy. Przy okazji możecie zostawić sobie dzień lub dwa w którąś ze stron na zwiedzenie miasta przesiadkowego. W ten sposób dotarliśmy np. do Maroko, kiedy jeszcze z Polski nie latały bezpośrednio w tamtą stronę tanie linie (do Marrakeszu przez Madryt, powrót z Rabatu przez Londyn).

Takie rozwiązania często pozwalają na zobaczenie kilku miejsc podczas jednej podróży.

Jedno oko na Maroko, drugie na Hiszpanię


Na koniec jeszcze jedna krótka rada od Grażyny i Janusza: pamiętajcie, im dłużej zastanawiacie się nad tym, czy skorzystać z danej oferty (jak już uda Wam się takową znaleźć lub ktoś podsunie ją Wam na forum), tym większe prawdopodobieństwo, że przegapicie okazję. W światku biletów lotniczych panuje taka sama zasada, jak w Lidlu, gdy przed wigilią wyprzedają karpie: kto pierwszy, ten lepszy!

Winner takes it all!