To my. Typowa Grażyna, typowy Janusz. Stereotypowi przedstawiciele naszego społeczeństwa. Mijasz nas codziennie na chodniku. Siedzisz obok nas w SKM-ce. Każdy, komu dumnie się wydaje, że Januszem nie jest – z Januszy się śmieje. Że skarpetki do sandałów, że klaszcze po lądowaniu samolotu, że wąsy, „mięsień piwny” i podkoszulek z adidosa. Prawda jest taka, że w każdym z nas jest coś z Janusza, czy się do tego przyznajemy, czy nie.

W nas też nie ma nic wyjątkowego. Nie wygraliśmy szóstki w LOTTO, nie sponsorują nas bajecznie bogaci rodzice, nie rzuciliśmy intratnych posad w korpo, by ruszyć w świat, żyć w namiocie i popijać deszczówkę.

Od poniedziałku do piątku chodzimy do zwyczajnej pracy, po której wracamy do swojego mieszkania w bloku z wielkiej płyty. W każdą niedzielę Grażyna gotuje rosół i tłucze schabowe tak, by sąsiedzi w całej klatce słyszeli.

Szarówkę codzienności urozmaicamy poszukiwaniem tanich lotów, tanich noclegów i tanich atrakcji (a najlepiej, gdyby atrakcje były za free). Gdy tylko nadarzy się okazja, pakujemy do plecaka bułę z suchą krakowską, skarpetki na zmianę i wyruszamy w świat. Ku przygodzie!

Stronę „Janusze on tour” postanowiliśmy założyć, by podzielić się naszą pasją, wiedzą oraz doświadczeniem w temacie taniego podróżowania.

Będzie więc o tym jak, kiedy i dokąd, z czym, czym i po co? I najważniejsze – za ile?

Nie raz i nie dwa zadawano nam pytania, skąd bierzemy na to hajs. Martwiono się o nas (żartowano?), czy nie podróżujemy kosztem późniejszego głodowania. Wiecie, że niby drzwi od lodówki wypełnione pamiątkowymi magnesami, ale w środku to tylko światło i wiatr

Chcemy więc uświadomić ważną rzecz tym z Was, drodzy Janusze, którym wydaje się, że podróżują tylko „bogaci”, albo że trzeba rzucić wszystko, by zwiedzić cały świat. Chcemy Wam pokazać, że podróżować może każdy, kto znajduje w sobie fascynację do krajów bliskich i dalekich, kultur obcych i tych obcych nieco mniej. Wystarczy, Grażynko i Januszku, że ruszycie się sprzed telewizora i wyjdziecie z ciepłych kapci. Wystarczy chcieć!

A więc… Zaczynamy!

Janusze jak się patrzy!