Gdynia wali śledziem – ta kwestia nie podlega dyskusji. Każdy o tym wie. Tak samo jak każdy wie, że Sopot istnieje tylko po to, żeby nie śmierdziało w Gdańsku. Do Gdyni nigdy nam nie po drodze, a nawet jeśli, to staramy się ją omijać szerokim łukiem. No, po prostu, Gdynia na wielkie „nie”, anty-Gdynia i jeszcze „Arka Gdynia – no, wiadomo, świnia”.

Przychodzi jednak jeden szczególny okres w roku, zazwyczaj w okolicach marca, kiedy na nos zakładamy klamerki, na twarz torby papierowe, żeby nas nikt przypadkiem nie rozpoznał i cichaczem wybieramy się na śmierdzącą, gdyńską ziemię. Tylko jedno, jedyne wydarzenie na świecie jest w stanie przekonać nas do podróży na ten łez padół. Mowa tu oczywiście o słynnych „Kolosach”, czyli corocznych Ogólnopolskich Spotkaniach Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów – największej imprezie podróżniczej w Europie. Rokrocznie wybieramy się tam, by z wypiekami na twarzy słuchać historii o wyprawach do zapomnianego księstwa Mustang w Nepalu, relacji z wyprawy „Tandemem przez świat” czy o tym jak pewien zakręcony koleś zamieszkał na kilka miesięcy wśród szamanów na dalekiej Syberii.

„Kolosy” to prawdziwa uczta dla tych, którzy poszukują inspiracji, pomysłów na życie, chwilowego oderwania się od rzeczywistości, czy zwyczajnie chcą posłuchać ciekawych opowieści o ludziach, którzy odważyli się zrobić ze swoim życiem coś nieprzeciętnego. Wielu słuchaczy przyjeżdża z najdalszych zakątków naszego kraju, by spędzić trzy dni w tym podróżniczym eldorado, spotkać sobie podobnych i zaczerpnąć informacji o nowych pomysłach na niezwykłe wyprawy. Wielu do hali Gdynia Arena przybywa z matami i śpiworami. W strefie naprzeciw ogromnego ekranu, gdzie wyświetlane są prezentacje zawsze można znaleźć miejsce, by rozbić mały obóz i oglądać prelekcje w pozycji leżącej – zawsze panuje w tej strefie specyficzny klimat.

Co roku organizatorzy przygotowują też miejsce dla firm produkujących sprzęt i odzież podróżniczą, wydawnictw oraz sprzęt fotograficzny. Co prawda na tę część rzucamy zawsze tylko z daleka okiem, ale chętnych do zakupów też tu nie brakuje.

Tegoroczne „Kolosy” zbliżają się wielkimi krokami. Odbędą się już w ten weekend, 9-11 marca. Szczegółowy program znajdziecie pod tym adresem. Nas tam nie zabraknie, Was również nie powinno. Jeśli jednak nie możecie wybrać się do Gdyni, albo po prostu nie chcecie prześmiardnąć śledziem, zachęcamy do śledzenia videorelacji online (na stronie kolosy.pl). Nie sądziliśmy, że kiedykolwiek to napiszemy, ale do zobaczenia… w Gdyni!