Kupiliśmy już tanie bilety na samolot, wiemy jak dojechać z lotniska do centrum miasta. Pozostaje jeszcze kwestia znalezienia noclegu. Tylko tyle i aż tyle. Gdzie szukać najlepszego noclegu? Jakimi kryteriami się kierować? W poniższym tekście postaramy się odpowiedzieć na te i inne pytania.

Zapewne nie dla każdego nasze wskazówki okażą się pomocne. Niektórzy nie wyobrażają sobie noclegu bez pakietu full wyżywienia, lokalizacji w samym sercu miasta i basenu w hotelu. My do takich osób nie należymy, choć od pewnego czasu zauważyliśmy u siebie tendencję, że jeśli nasz potencjalny nocleg spełnia pewne kryteria, to jesteśmy w stanie zapłacić za niego więcej. Chyba się starzejemy. 🙂

Gdzie szukać noclegów?

Airbnb

W zamierzeniu była to świetna idea: właściciel domu/mieszkania dzieli się nim z nami za niewielkie (w porównaniu do hotelu w tym samym mieście) pieniądze. Oferty są różne. Od lokali współdzielonych z innymi gośćmi, przez prywatne pokoje z osobnymi łazienkami, aż do na przykład apartamentu z oddzielnym wejściem. Kontaktujemy się przez portal bezpośrednio z właścicielem lokalu, on przekazuje nam m.in. informacje o sposobie zameldowania (kod do klatki schodowej, itp.), pomijamy wszelkich pośredników. Co może pójść nie tak? Otóż portal został zalany przez oferty z miejscami noclegowymi zarządzanymi przez coraz to większe firmy i deweloperów. Z analizy rynku Airbnb dla Warszawy wynika, że 5 procent gospodarzy na Airbnb odpowiada za blisko 30 procent ofert i 60 procent przychodów. Warszawski rekordzista ma w swoim portfolio aż 160 mieszkań (źródło). Często więc okazuje się, że Grzegorz czy Marta, z którymi tak miło się korespondowało na czacie, wcale nie są właścicielami mieszkania, tylko pracownikami firmy deweloperskiej. Taka oferta niczym nie różni się więc od apartamentów dostępnych na wynajem na innych portalach czy wyszukiwarkach.

Moskitiera – nieodzowne wyposażenie pokoju podczas pobytu na Zanzibarze.

Couchsurfing

Przyznajemy się bez bicia: nie zdecydowaliśmy się jeszcze nigdy na tę formę noclegu (i pewnie nigdy się już nie zdecydujemy, bo nie jest to po prostu w naszym stylu i nie umielibyśmy spać u kogoś nie płacąc za to). Ale, jeśli o tym nie słyszeliście, to z obowiązku opiszemy Wam o co chodzi. W skrócie: serwis ten polega na oferowaniu darmowego zakwaterowania we własnym domu/mieszkaniu. Jeśli zatem lubicie dodatkowe towarzystwo, nie czulibyście się na takim noclegu zbyt skrępowani, a w dodatku chcielibyście zawrzeć nowe znajomości i przy okazji trochę zaoszczędzić, to jest to opcja dla Was.

Wyszukiwarki noclegów

Najbardziej znane wyszukiwarki to m.in. booking, trivago, hotelscombined, agoda oraz parę innych, na których reklamy można się natknąć prawie na każdym kroku w internecie. W tym miejscu warto jednak wspomnieć, abyście porównywali ceny wybranych przez Was noclegów w kilku wyszukiwarkach. To że w jednej z nich interesujący Was pokój kosztuje 120 zł, wcale nie oznacza, że taka cena będzie wszędzie. Na końcu warto jeszcze sprawdzić cenę bezpośrednio na stronie hotelu/hostelu (o ile takowa istnieje), bo może się okazać, że będzie to najtańsze rozwiązanie.

Namiot to zawsze dobry pomysł na nocleg w Skandynawii. Szczególnie w pobliżu marketu z jednorazowymi grillami.

Kryteria doboru noclegu

Może się wydawać, że skoro piszemy głównie o tanich lotach, to i w przypadku noclegu naszym najważniejszym kryterium jest cena. Otóż nie do końca. Cena na pewno jest ważna, ale na równi z nią bierzemy pod uwagę inne kryteria: lokalizację, formę noclegu (pokój wieloosobowy w hostelu/pokój prywatny) oraz oceny i opinie innych gości.

Zacznijmy więc od ceny. Gdyby tak uśrednić nasze dotychczasowe koszty związane z noclegami, to pewnie wyszłoby ok. 100-110 zł za noc (za parę). Czyli z reguły więcej niż cena lotu. 🙂 Wszystko zależy od miasta, w którym decydujemy się zostać na noc. Na Ukrainie zdarzało się nocować za 30 zł w pokoju dwuosobowym w samym centrum miasta, ale np. w Barcelonie trudno znaleźć ofertę poniżej 100 zł za dwie głowy, nie wspominając już o cenach w Skandynawii czy USA. Wyszukiwanie noclegu rozpoczynamy więc od zorientowania się, jakie przedziały cenowe obowiązują w mieście, do którego zamierzamy się udać.

Gdy mamy już ustaloną półkę cenową, którą w danej lokalizacji jesteśmy w stanie przeznaczyć za nocleg, przystępujemy do bardziej wnikliwej analizy ofert. W kolejnym kroku najlepiej włączyć sobie dostępne noclegi w widoku mapy i wybrać te, które znajdują się w korzystnych dla nas lokalizacjach. Nie musi to być ścisłe centrum, zaraz obok największych atrakcji miasta. Wystarczy, że będzie z nimi dobrze skomunikowane (np. blisko stacji metra, dworca lub przystanku autobusowego) albo oddalone o dystans, który będziemy w stanie pokonać pieszo.

Klimatyczny nocleg w marokańskim hostelu.

Pewnie z 85% naszych noclegów, to noclegi w hostelach, często w salach wieloosobowych (tzw. dormach). Wiadomo, że im więcej gości, tym większe ryzyko, że ktoś nam w jakiś sposób „podpadnie”. A to jakiś starszy Japończyk będzie chrapał aż do rana, a to czarnoskóra panienka w środku nocy zacznie się pakować i zapali światło w całym pokoju (bo nie mogła się spakować przed pójściem spać lub skorzystać z latarki w telefonie…). Po tego typu przejściach nietrudno nas zrozumieć, że czasem wolimy dopłacić nawet kilkadziesiąt złotych i wybrać opcję pokoju dwuosobowego, szczególnie jeśli zakładamy, że akurat tego dnia możemy być megazmęczeni po intensywnym zwiedzaniu. Co innego, jeśli lecimy gdzieś tylko na weekend i czeka nas tylko jeden nocleg – wtedy możemy zaryzykować nockę w dormie.

Kolejne kryterium: opinie innych gości. Im więcej ocen, tym lepiej. My sortujemy je od najnowszych do najstarszych i czytamy kilkanaście ostatnich. Więcej nie ma sensu – jeśli ktoś rok temu napisał, że w łazience ciekł kran, to zakładamy, że właściciel już się tym zajął. Podobnie, jeśli lecimy w lipcu, nie przejmujemy się opinią z grudnia, że w pokoju było kiepskie ogrzewanie.

Do nieco mniej ważnych kryteriów zaliczylibyśmy: bezpłatne odwołanie rezerwacji, śniadanie wliczone w cenę czy prywatną łazienkę. Czyli: miło, jeśli nocleg spełnia te kryteria, ale jeśli nie, to nie ma dramatu. 🙂

A tak wygląda pokoik wynajmowany przez mnichów w buddyjskiej świątyni. Niezapomniane przeżycie.

Januszowe wskazówki

Na koniec krótki zbiór praktycznych porad w stylu „Janusz broni, Janusz radzi, Janusz nigdy Cię nie zdradzi”, o których niekoniecznie wspomnieliśmy wcześniej. Kolejność przypadkowa.

  • Gdy wyszukamy interesującą nas ofertę, czasami warto jej jeszcze nie rezerwować online, tylko napisać maila/zadzwonić do hostelu/hotelu i uzgodnić szczegóły. Można w ten sposób uzyskać rabat w wysokości prowizji, której hostel nie będzie musiał płacić portalowi pośredniczącemu.
  • Zwracajcie uwagę na warunki rezygnacji – czy i do kiedy jest darmowa. Sytuacje losowe bywają różne. Nam zdarzyło się utknąć na lotnisku z powodu śnieżycy – lot został odwołany, w związku z czym musieliśmy anulować nocleg na Malcie (na szczęście załapaliśmy się jeszcze na darmową rezygnację).
  • Wiemy, że nie każdemu spodoba się takie rozwiązanie, ale my często je praktykujemy: nocleg w środkach transportu. Zasypiasz w autobusie/pociągu w mieście A, a budzisz się w mieście B. Oszczędność czasu i pieniędzy. 🙂
  • Kiedy zacząć szukać zakwaterowania? Z reguły im wcześniej, tym lepiej. Szczególnie jeśli mamy w planach pobyt w jednym miejscu dłużej niż jedną noc. Również z tego powodu warto wybierać noclegi z opcją darmowej rezygnacji – po zrobieniu rezerwacji nadal monitorujcie ceny alternatywnych noclegów, jeśli gdzieś pojawi się promocja, to anulujcie swoją dotychczasową rezerwację i zróbcie nową gdzie indziej.

Hostel w Sztokholmie. Wewnątrz i z zewnątrz.

  • Powtórzymy jeszcze raz: czytajcie opinie dotychczasowych gości. Najlepiej w kilku źródłach (booking.com, TripAdvisor, google).
  • Jeśli lądujemy gdzieś lub dojeżdżamy na dworzec w środku nocy (i nie chcemy koczować do rana na lotnisku lub dworcu), to szukajmy noclegu właśnie w pobliżu lotniska/dworca. Nawet jeśli nie odpowiada on nam na tyle, aby zostać tam dłużej, to przekimajmy się w nim do rana, a następnego dnia przenieśmy się w lepsze miejsce. Wcześniej tylko upewnijmy się, że recepcja pracuje całodobowo. 🙂
  • Dokładnie sprawdźcie cenę noclegu – zdarza się, że gdzieś drobnym drukiem dopisana jest opłata za sprzątanie czy jakiś dodatkowy podatek, o którym wcześniej nie było mowy.
  • Zorientujcie się, czy nie przystąpić do programu lojalnościowego któregoś z portali (lub nie zarezerwować zakwaterowania poprzez stronę linii lotniczej). Czasem warto wybrać nieco droższy nocleg, aby w przyszłości mieć z tego dodatkowe profity.
  • Im was więcej, tym bardziej opłacać się może wynajęcie mieszkania zamiast pokojów w hotelach czy hostelach. Tego typu ofert również szukajcie na portalach noclegowych.
  • Jeśli przylatujecie gdzieś wcześnie rano, warto wcześniej napisać do hotelu/hostelu z zapytaniem, czy możliwy jest wcześniejszy check-in, a jeśli nie, to czy jest możliwość zostawienia wcześniej bagażu w recepcji (warto tez zawsze zapytać czy to opcja darmowa, czy płatna dodatkowo).