Indie to jeden z najbardziej fascynujących krajów na świecie – przeogromna, kolorowa mieszanka wielu kultur i religii. U jednych wzbudza miłość od pierwszego wejrzenia, u innych niesmak i zgorszenie – jedni i drudzy twierdzą natomiast, że Indii trzeba doświadczyć na własnej skórze, nie da ich się prosto opisać, obejmując wszystkie sfery tamtejszego świata. Zatem warto wybrać się tam samemu, by zanurzyć się w orientalnej rzeczywistości, pełnej egzotycznych zapachów i smaków, starych, kamiennych świątyń i życzliwych, śniadych twarzy.

Czytaliśmy kiedyś, że marzeniem każdego początkującego podróżnika jest odwiedzenie właśnie Indii, co z naszej strony możemy śmiało potwierdzić. Jeśli dotyczy to również Was, zebraliśmy w tym miejscu najważniejsze informacje, które pozwolą zaplanować podróż i przygotować się (przynajmniej organizacyjnie) do tego, co czeka Was na miejscu.

1. Wiza

Od 2015 r. obywatele Polski mogą ubiegać się o e-wizę. Wniosek wypełniamy on-line na tej stronie.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to na maila otrzymamy „promesę” wizową. Należy ją wydrukować i zabrać z sobą w podróż, bo na jej podstawie właściwa wiza zostanie nam wbita na lotnisku w Indiach.

W naszym przypadku od złożenia wniosku do otrzymania promes wizowych nie minęły nawet 24h.

Wizę on-line można uzyskać tylko jeśli leci się do jednego z 25 lotnisk mogących wbić właściwą wizę. Są to: Ahmedabad, Amritsar, Bagdogra, Bengaluru, Calicut, Chennai, Chandigarh,Cochin, Coimbatore, Delhi, Gaya, Goa, Guwahati, Hyderabad, Jaipur, Kolkata, Lucknow, Mangalore, Mumbai, Nagpur, Pune, Tiruchirapalli, Trivandrum, Varanasi i Vishakhapatnam. Jeśli mamy zamiar wylądować na innym lotnisku, musimy złożyć wniosek wizowy w konsulacie lub skorzystać z biura pośrednictwa wizowego. Wylot z Indii może odbyć się już z dowolnego lotniska. E-wiza ważna jest 60 dni i jest to wiza dwukrotnego wjazdu.

O e-wizę aplikować można najpóźniej 4 dni przed podróżą (lepiej wcześniej, na wypadek jakichś komplikacji) i najwcześniej 120 dni przed przylotem. Przed przystąpieniem do wypełniania wniosku przygotujcie sobie skany paszportu oraz zdjęcia.

No i najważniejsza kwestia: opłata za wizę wynosi 80 USD + 2,5% opłaty bankowej.

2. Pieniądze i ceny

Oficjalną walutą jest rupia indyjska (INR), na dzień dzisiejszy 1 INR=0,05 PLN (czyli podane ceny dzielimy na 20).

1 INR = 100 pajs
Na wymianę na miejscu można mieć z sobą USD lub euro.

Rupie indyjskie. Hajs się zgadza.

Ceny są nieco niższe niż w Polsce, przykładowo:

– woda (1l) – 20 INR
– lassi (tradycyjny napój z jogurtu, cukru i przypraw) – 40-50 INR
– samosa kupiona na ulicy (trójkątna przekąska z ciasta z farszem) – 10 INR
– danie obiadowe w knajpie lokalnej (różne odmiany kurczaka z ryżem) – 100-200 INR
– nocleg w hotelu (pokój 2-osobowy) – 900-1500 INR

Wcinamy samosę. Prosto z gazety.

3. Transport

Ze względu na spore odległości pomiędzy miastami, po Indiach najwygodniej przemieszczać się samolotami lub koleją. Przetestowaliśmy oba te rozwiązania i oba możemy śmiało polecić.

Sieć krajowych połączeń lotniczych jest bardzo rozwinięta. Dzięki licznej konkurencji między przewoźnikami (m.in. IndiGo, Air India, Go Air), ceny są bardzo przystępne (średnio od ok. 30$ za lot).

Pociągi są z całą pewnością najpopularniejszym środkiem transportu w Indiach. Pod względem łącznej długości tras indyjskie koleje są na 4. miejscu na świecie (za USA, Rosją i Chinami), a rocznie przewożą ok. 8 miliardów osób.

Jedzie pociąg z daleka.

Małpy pod zadaszeniem peronu.

Ze swej strony radzimy zakup biletów kolejowych z wyprzedzeniem. Można to zrobić na oficjalnej stronie indyjskich kolei.

Aby założyć konto na IRCTC, wpisujemy m.in. swój numer telefonu z kodem kraju (+48), na który przychodzi kod weryfikujący. Minusem jest to, że przy pierwszym logowaniu musimy uiścić opłatę – 100 INR + podatek (w sumie niecałe 7 zł). Po zalogowaniu na konto i uiszczeniu płatności wyskakują dwie rubryki, w których podajemy kody weryfikujące – jeden z smsa, a drugi z maila.

Więcej o indyjskich pociągach, w szczególności o klasach wagonów, przeczytacie tutaj.

Jeśli chodzi o poruszanie się po mieście – tutaj bezkonkurencyjne okazują się tuk tuki, czyli motoriksze. Ich główną zaletą (oczywiście poza ceną, która zawsze podlega negocjacji) jest to, że potrafią przecisnąć się nawet przez największy korek.

Niezawodna motoriksza (tuk tuk).

4. Jak dotrzeć

Opcji jest wiele, my piszemy (oczywiście) o tych najtańszych.

Na wspominanym już przez nas fly4free regularnie pojawiają się oferty lotów za niewiele ponad 1000 zł (najczęściej ukraińskimi liniami, a więc z przesiadką w Kijowie) – jeśli ktoś jest gotowy z dnia na dzień spakować plecak i ruszyć, to jest to niezłe rozwiązanie (pod warunkiem, że uda się w miarę szybko załatwić wizę).

Jeśli wolicie mieć nieco szybciej zaplanowany wyjazd, to polecamy opcję, z której korzystaliśmy, czyli tani lot Katowice-Dubaj (Wizz Air od 400 zł w dwie strony). Z Dubaju do największych miast w Indiach (m.in. Mumbai, Delhi, Amritsar, Goa) latają tanie linie SpiceJet od 80 USD w 1 stronę.

Tak więc bilety z Polski przez Dubaj w odpowiednim terminie, zamawiając z wyprzedzeniem, da się zamknąć w kwocie 900-1000 zł/os.

5. Społeczeństwo

Podział kastowy oficjalnie zniesiono po II Wojnie Światowej, ale dla ludzi nie miało to większego znaczenia – na terenie całego kraju obowiązuje podział na cztery klasy.

Najwyższą stanowią Bramini – kapłani i uczeni, dzięki nim zwykli śmiertelnicy mogą łączyć się z hinduskimi bóstwami. Kszatrijowie to wojownicy i władcy, którzy zajmują stanowiska w urzędach i administracji. Niżsi od nich są wajśjowie – kupcy i rzemieślnicy. Najniższą kastę stanowią rolnicy i osoby pełniące funkcje służebne – śudrowie. Poza czterema kastami istnieją jeszcze niedotykalni – ludzie niegodni uczestniczyć w całym systemie. Zazwyczaj zajmują się sprzątaniem ulic, czyszczeniem publicznych latryn, garbowaniem skór, czy graniem na bębnach podczas uroczystości – wykonują tak zwane czynności „nieczyste”, których nikt inny nie chce się podjąć. Większość chrześcijan zamieszkujących Indie należy do niedotykalnych.

Kobiety na plaży w tradycyjnym sari.

Dla turysty podział kastowy jest właściwie niedostrzegalny, natomiast dla mieszkańców kraju – nie da się go ukryć, gdyż o przynależności do danej kasty świadczy nazwisko. Podział ten zaznacza się szczególnie wyraźnie przy zawieraniu małżeństw, w większości nadal aranżowanych przez rodziny. Przy tym związki między przedstawicielami różnych kast możliwe są tylko wtedy, gdy to kobieta jest niżej urodzona i wniesie stosownie duży posag do małżeństwa.

Ponad 80% mieszkańców Indii to wyznawcy hinduizmu, ok. 15% to muzułmanie, a 2,5% – chrześcijanie. Poza tym znajdziemy tu, między innymi, buddystów (ok.1%), sikhów, dżinistów oraz Żydów.

Świątynia hinduska.

6. Język

Językiem oficjalnym jest hindi, a angielski pełni funkcję języka pomocniczego – w większych miastach bez większego problemu można się nim porozumieć z mieszkańcami (na peryferiach i w mniejszych miejscowościach już niekoniecznie).

Poza tym w całym kraju aż 21 języków dopuszczono jako wykładowe lub urzędowe, w tym: marathi (okolice Mumbaju), tamilski (południe), urdu, nepalski i bengalski.

7. Klimat

Na północy zwrotnikowo-monsunowy, na południu zwrotnikowy wilgotny. Czyli, najprościej mówiąc, jest gorąco i wilgotno (tylko w okolicach Himalajów i Karakorum przechodzi w chłodny klimat górski). Średnie temperatury od marca do listopada przekraczają 20oC, od maja do lipca oscylują w okolicach 40oC.

Krótko o klimacie – gorąco, wilgotno, zielono i… małpy.