Gala oscarowa już za nami. Znamy tegorocznych wygranych i skończonych przegrywów. Wiemy, kto zaprezentował klasę na czerwonym dywanie, a kto powinien wrócić do zamiatania ulic. Przez cały wczorajszy dzień żyliśmy tym, że „Kształt wody” niesłusznie został wybrany najlepszym filmem, Casey Affleck nie pojawił się na gali oscarowej, a Frances McDormand (najlepsza aktorka pierwszoplanowa) skradła wszystkim serca swoją przemową. Internauci wzięli też na tapetę granatową suknię Nicole Kidman z wielką kokardą, oczywiście prosto od Armaniego. Niestety rodzimy „Twój Vincent” nie załapał się na statuetkę.

Emocje powoli opadają, tymczasem na naszym januszowym podwórku odbyła się pierwsza międzynarodowa gala „Cebuliony 2018”. Szanowne żyri (w składzie: Janusz i Grażyna) dokonało trudnego wyboru spośród wielu nominowanych i przyznało nagrody za najbardziej cebulackie zachowania w podróży. Statuetki przyznano aż w pięciu kategoriach. Oto wielcy wygrani tegorocznej gali:

Statuetka Cebuliona. Marzenie każdego podróżnika.

  1. Cebulion w kategorii „Pierwszoplanowa rola męska” – przyznano mężczyźnie o pseudonimie „Gru” (niski, brzuchaty, w średnim wieku, podobny z wyglądu do postaci Gru z serii filmów animowanych o Minionkach). Na lotnisku w Barcelonie podszedł do kosza na odpady plastikowe, z którego wyjął pustą butelkę po napoju (wcześniej oczywiście używaną przez nieznajomego podróżnego), po czym wszedł z nią do pobliskiej toalety, napełnił ją wodą z kranu i popijał z niej płyn podczas dalszej podróży.

 

  1. Cebulion w kategorii „Pierwszoplanowa rola kobieca” – trafił do „Mamki”. Mamka to niska, otyła kobieta, podróżująca w ciemnobrązowym hidżabie wraz z synem. Syn sięgał matce mniej więcej do ramion, na oko miał jakieś 10 lat i sporą nadwagę. Nie przeszkodziło to jednak Mamce wykorzystać go jako „małe dziecko”. Wzięła go na ramiona (a raczej na brzuch, podobnie do tego jak nosi się małe dzieci w chustach) dokładnie 5 metrów przed kontrolą na lotnisku, przechodząc dzięki temu „fast trackiem”, przy czym powiedziała straży celnej, że z racji podróży z dzieckiem ma prawo do korzystania z szybkiej kolejki. Strażnik nieco się zdziwił, ale przepuścił kobietę, która dzięki temu ominęła kilkunastometrową kolejkę podróżnych czekających na przejście. Oczywiście dwa metry za punktem kontroli postawiła dziecko na ziemi, po czym podreptali oboje dalej.

 

  1. Cebulion w kategorii „Najlepsza cebula nieanglojęzyczna” – statuetkę otrzymała czarnoskóra muzułmanka, także odziana w brązowy hidżab (przypadek?), także otyła, około dwudziestoletnia. Była tak potężna, że ledwo mieściła się w granicach własnego siedzenia, a właściwie to się nawet nie mieściła, bo jej ramię i łokieć zajmowały połowę dostępnej Grażynie przestrzeni. Spotkaliśmy ją w samolocie linii Oman Air z Zanzibaru do Muskatu. Przez cały lot dziewczyna przyglądała się nam ciekawsko, zupełnie bez żenady. Jej ciekawość wzmogła się kilkukrotnie, gdy na pokładzie podano posiłek. Bez przerwy wpatrywała się co, czym i jak je Grażyna. Gdy Janusze zakończyły posiłek, a na ich tackach pozostały nieużywane, plastikowe łyżeczki, dziewczyna najpierw schowała swoje sztućce do torebki, którą cały czas trzymała pod pachą, po czym w obcym nam języku (prawdopodobnie nie mówiła po angielsku), a wręcz w obcym pomruku, poprosiła o nasze łyżeczki, wskazując je palcem. Podaliśmy jej te cenne trofea, które chciwie zagarnęła do wyżej wspomnianej torebki, nie dziękując za nie i nie patrząc więcej na nas.

 

  1. Cebulion w kategorii „Całokształt twórczości” – przyznano Rosjaninowi. Kto kiedykolwiek miał nieprzyjemność podróżować z obywatelami rosyjskimi, tego nie zdziwi kraj pochodzenia laureata. Siergiej (chyba co drugi Rosjanin to Siergiej) leciał z nami samolotem Finn Air z Tokio do Helsinek. Dał się we znaki stewardessom już około pół godziny po starcie. Przechodząc obok niego jedna z członkiń załogi poczuła woń alkoholu. Po krótkiej wymianie zdań okazało się, że koleś przemycił swój alkohol w butelce po wodzie (zabronione jest picie własnego alkoholu w samolocie). Napój musiał być wysokoprocentowy, skoro w przezroczystej butelce z powodzeniem udawał wodę i skoro stewardessa poczuła go z odległości metra. Ostatecznie Siergiej został pouczony na tę okoliczność o przepisach panujących na pokładzie, po czym butelkę mu skonfiskowano. Przez kolejne 9 godzin członkowie załogi kilkukrotnie musieli go upominać, m.in. gdy zataczał się pijany, próbując dotrzeć do swojego bagażu, zamkniętego w luku nad jego głową. Ostatecznie jego przygoda skończyła się (a może i dopiero zaczęła) na lotnisku w Helsinkach, gdzie tuż po wyjściu z samolotu czekał go komitet powitalny helsińskiej policji.

 

  1. Cebulion w kategorii „Scenariusz oryginalny” – druga nagroda dla przedstawicieli Matki Rosji trafia w ręce młodej kobiety, która wraz z grupą krajan czekała na lotnisku w Gdańsku na lot na Maltę (bądź co bądź odwołany po sześciu godzinach z powodu intensywnych opadów śniegu). Wokół grupki dorosłych hasało stadko rosyjskich dzieci wieszając się na poręczach, biegając i skacząc po hali odlotów. W końcu jedno z niedorostków (cztero- lub pięcioletnia dziewczynka) podeszło do matki ze słowem „si-si” na ustach, które w wielu językach słowiańskich oznacza potrzebę pilnego oddania moczu przez dziecko. W związku z tym przykładna matka, by ulżyć swojej pociesze, wyciągnęła z bagażu podręcznego różowy, plastikowy nocnik i bezceremonialnie postawiła go na środku holu, między rzędami siedzeń, po czym zdjęła dziewczynce majtki i posadziła na wyżej wymienionym nocniku. Nawet nie mamy pomysłu jak skwitować całe to zajście, byliśmy po prostu zbyt zszokowani.

 

Pierwsza międzynarodowa gala przebiegła bez większych zakłóceń i skandali. Kapituła była jednomyślna co do przyznanych nagród i już zaczyna zbierać nominacje do Cebulionów 2019.