Janusze on tour

tanie podróżowanie

Month: Luty 2018

Szwajcaria na weekend – cz. II : Lucerna i Zurych

Po zakończonym pobycie w Bazylei wsiadamy w pociąg szwajcarskich linii kolejowych (SBB) w kierunku Lucerny. Podróż trwa ok. 75 minut. Koszt biletu, w zależności od wybranej taryfy (polecamy opcję „Supersaver”), waha się między 9 a 17 frankami.

Zaraz po wyjściu z budynku dworca ruszamy w lewo, ku Staremu Miastu.

Lucerna leży w samym sercu kraju, w części nazywanej „prawdziwą Szwajcarią”, gdyż właśnie tu, ponad 700 lat temu, doszło do utworzenia zjednoczonego państwa. Samo miasto uznaje się za „Szwajcarię w pigułce”, gdyż znajdziemy tu wszystko, co w kraju jest najlepsze – przestrzeń, spokój i wspaniałe, górskie krajobrazy. Continue reading

Szwajcaria na weekend – cz. I : Bazylea

Czerwcowe popołudnie. Janusz siedzi w salonie, popijając kompot truskawkowy, przeglądając internety. Nagle źrenice mu się rozszerzają, a oddech przyśpiesza.

– Grażyna! – krzyczy przez całe mieszkanie – Grażyna, bilety tanie na weekend do Bazylei są. Lecimy za trzy tygodnie?

Grażyna, stojąc w kuchni przy zlewie, zawiesza na chwilę wzrok w jakiejś martwej, nieistniejącej przestrzeni, przerywając zmywanie naczyń. Myśli, kalkuluje.

– A co tam jest do zobaczenia? – pyta w końcu, wracając do pozostawionych przed chwilą brudnych talerzy i sztućców.

– Jak to co – Szwajcaria! Tam nas jeszcze nie było. – ekscytuje się nadal Janusz.

– Ok, to lecimy. Continue reading

Czym, skąd, dokąd i za ile? – Azerbejdżan

Do stolicy Azerbejdżanu dostaliśmy się nocnym pociągiem z Tbilisi. Podróż mija dość sprawnie, o ile wszyscy pasażerowie, którzy tego potrzebują, mają wyrobione wizy. Jak się okazało, kilka osób (jacyś Włosi czy Portugalczycy) wiz nie mieli, więc postój na granicy nieco się przedłużył. W tym miejscu należy wspomnieć, że my również musieliśmy wyrobić sobie wcześniej wizę. Nie jest to skomplikowany proces. Wniosek składa się online, a już po ok. 2 dniach wiza w formie pliku PDF ląduje na naszym mailu. Koszt: coś koło 22 $. Continue reading

Baku i okolice

Baku to stolica Azerbejdżanu, położona nad Morzem Kaspijskim. Jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się miast na świecie – nowoczesne centrum metropolii zbudowano za pieniądze uzyskane z wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego. Pod wieloma względami przypomina Dubaj – szerokie, czyste ulice, luksusowe hotele i futurystyczne wieżowce budzą podziw sprawiając, że człowiek czuje się tu momentami jak w mieście z przyszłości. Wystarczy jednak przejść kilka uliczek poza ścisłe centrum, by napotkać na zupełnie inne oblicze miasta (znane już nam z Gruzji i Armenii) – stare, zniszczone kamienice i bloki, gwarne, uliczne bazary, rozlatujące się, pyrkoczące autobusy. Continue reading

Marszrutkami przez Armenię

Do Armenii drogą lądową najprościej dostać się z Gruzji. Do wyboru mamy nocny pociąg z Tbilisi (bilety warto kupić z kilkudniowym wyprzedzeniem, szczególnie jeśli chcemy wykupić kuszetkę) lub marszrutkę (startuje z dworca Ortachala – cena: 6500 dramów / 30 lari, czyli ok. 45 zł). Continue reading

Erywań i okolice – co warto zobaczyć?

Przyjeżdżając do Armenii byliśmy pewni, że zobaczymy tu „drugą Gruzję”, że główne różnice między  krajami to waluta, język i religia (w Armenii większość osób wierzących to Ormiane, w Gruzji – prawosławni). Poziom życia i rozwoju w tych państwach jest na podobnym poziomie – zostało tu sporo naleciałości z czasów radzieckich – zaniedbana infrastruktura, popadające w ruinę kamieniczki, rozpadające się marszrutki. Największą różnicę da się zauważyć w zakresie nastawienia do turystów i turystyki w ogóle. W Gruzji prawie wszystko zdaje się być podporządkowane przybyszom – transport publiczny, renowacja dróg, deptaków i zabytków, otwieranie nowych atrakcji i restauracji, a nawet zachowanie mieszkańców. Słynna gruzińska gościnność w miarę przybywania coraz to większych grup turystów powoli przekształca się w interesowną uprzejmość. Continue reading

Transport do i po Gruzji

Zacznijmy od tego, jak tanio dostać się do Gruzji? Jedynym gruzińskim lotniskiem, na którym operują linie lowcostowe, jest lotnisko w Kutaisi (230 km od stolicy kraju, Tbilisi). Z Polski dolecicie tam Wizz Airem z Katowic, Warszawy lub Wrocławia. Bardzo często ceny za lot w jedną stronę poza sezonem (październik – kwiecień) kręcą się w okolicach 75-120 zł. Taka cena za ten odcinek już by nas przekonywała do zakupu. W tym miejscu warto wspomnieć, że obywatele RP, aby dostać się do Gruzji, nie potrzebują nawet paszportu, ani tym bardziej wizy. Wystarczy nam kawałek plastiku nazywany dowodem osobistym. Continue reading

Co warto zobaczyć w Gruzji?

Od paru ładnych lat Gruzja staje się jedną z ulubionych destynacji wakacyjnych Polaków, a to głównie za sprawą uruchomienia przez Wizz Air tanich połączeń lotniczych  z największych polskich miast. Jako zatwardziali Janusze, nie mogliśmy przecież przejść obojętnie wobec takiej okazji i nie skorzystać z kuszącej propozycji węgierskiego przewoźnika. Zrobiliśmy zatem z Gruzji pierwszy przystanek i jednocześnie bazę wypadową podczas naszej podróży na Zakaukazie. Urzekło nas nie tylko surowe piękno tamtejszych krajobrazów, ale też ciepli i życzliwi ludzie. No i oczywiście jedzenie. Całe mnóstwo przepysznego jedzenia. Continue reading

© 2018 Janusze on tour

Theme by Anders NorenUp ↑